Pamiętnik z kwarantanny- część 7.

Poniedziałek, 13 kwietnia – 30. dzień kwarantanny

Drogi pamiętniczku, dzisiaj Śmigus Dyngus, idealny dzień, aby zemścić się na bracie za te wszystkie czasy. Ale żeby to wyszło, trzeba było wziąć odpowiedni sprzęt. Na dobry początek wzięłam dużą strzykawkę, napełniłam wodą i udając, że śpię, schowałam ją pod kołdrą. Kiedy mój brat wszedł do pokoju, wyskoczyłam ze strzykawką i polałam go wodą. Zły Maks obiecał, że się zemści. 

Nie ukrywam, ale trochę się przeraziłam. Pomyślałam, że jak chce wojny, to będzie ją miał. W razie czego ubrałam się w odpowiedni strój: specjalne spodnie, skarpetki antypoślizgowe, strój kąpielowy i okulary do pływania Kiedy rodzice mnie zobaczyli, mieli zdziwione miny. Już byłam prawie gotowa. Potrzebowałam tylko pistoletu na wodę. Nagle wszedł do pokoju Maks z moim pistoletem. Na szczęście schowałam się za drzwiami i uratowałam się przed atakiem brata. Cieszyłam się, że mnie nie trafił, ale wiedziałam, że tak łatwo nie odpuści.  Wyjrzałam zza drzwi, czy nie idzie i poszłam po ostatni pistolet na wodę. 

Bo wojna się jeszcze nie skończyła…

Aleksandra Małecka

Pamiętnik z kwarantanny- część 7.

About The Author
-

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>